
Duchowość i Materia
On 4 lipca 2020 by KasumiStoję pod kwitnącą lipą i zachwycam się. Zachwycam się jej zapachem. Zdaję sobie nagle sprawę, że i ona jest manifestacją unii. Unii pomiędzy twardą materią a ulotną duchowością.
Ten cudowny, miodowy zapach jest symbolem duchowości. Drzewo natomiast to materia. Jedno bez drugiego nie może istnieć. Nie może istnieć w pełni.
Będą żyć obok siebie w poczuciu braku. W poczuciu ukrytej tęsknoty dopóty, dopóki się nie spotkają.
Ten ulotny zapachu nie mógłby być doświadczany bez materii. Przejawia się poprzez drzewo i jego kwiaty.
Drzewo nie zachwycałoby swym pięknem, nie wabiłoby otoczenia bez swego nektarowego zapachu.
To taniec między duchowością a materią. Między kobiecością a męskością. Między niebem a ziemią. Między miękkim a twardym.
Mogą rywalizować ze sobą lub tańczyć. Mogą walczyć lub wspierać się wzajemnie.
Eony lat trwa wewnętrzny nieuświadomiony konflikt. Konflikt między duchowością a materią. Walczą ze sobą, konkurują, krytykują, oceniają. A jednak tęsknią za sobą.
Egotyczna Materia zarzuca duchowości efemeryczność i jej ulotność. Oskarża za brak ugruntowania i życiową ułomność.
Duchowość osądza świat materii o egocentryzm, wyrachowanie, sztywność, zamknięcie i ciasny umysł.
Obydwie części nie widzą się wzajemnie. Walczą. Udowadniają swoje racje.
W rzeczywistości obydwie tęsknią. Tęsknią za sobą. Tęsknią za pełnią. Tęsknią za spotkaniem. Tęsknią za pojednaniem.
Duma oraz doświadczony ból powodowały, że nie były w stanie widzieć się wzajemnie. Trwały w zamknięciu, w odcięciu i skłóceniu przez wieki.
Jednak żadna z nich! Żadna nie była w stanie doświadczyć pełni. Nie była w stanie zaznać spokoju i harmonii dopóty, dopóki nie otworzyła swego serca na drugą.
Materia pragnie czerpać wsparcie i piękno od ulotnej duchowości. Pragnie odetchnąć w jej ramionach doświadczając miękkości, czułości, delikatności, miłości.
Duchowość pragnie ucieleśnienia w materii. Pragnie czuć twardość materii, która ją podtrzymuje. Czuć wsparcie od niej płynące. To dzięki niej i przez nią może się urzeczywistniać. Pragnie czuć siłę i stabilność płynącą od korzenia.
Jest wzruszenie i zachwyt. Zachwyt nad odwiecznym tańcem miękkości i twardości. Zachwyt nad uroczystym momentem zjednoczenia i pełni.
Jest piękno chwili obecnej, gdy po latach rozłąki spotykają się. Widzą się wzajemnie. Cenią. Cenią swą wyjątkowość.
Nie muszą już dłużej walczyć. Nie muszą udowadniać swojej racji. Mogą trwać. Trwać w unii i kwitnąć. Kwitnąć PEŁNIĄ.
Dodaj komentarz