
W podejściu IFS często mówimy o True Self – tej części nas, która jest spokojna, obecna, ciekawa i współczująca.
To miejsce w nas, które widzi szerzej i nie reaguje z lęku.
Świat przestaje wtedy być polem walki, a staje się przestrzenią zaufania.
Z perspektywy teorii poliwagalnej można powiedzieć, że True Self staje się dostępne, gdy nasz układ nerwowy znajduje się w stanie zaangażowania społecznego, czyli w poczuciu bezpieczeństwa i połączenia.
To ten stan, w którym oddech się pogłębia, mięśnie miękną, a serce uspokaja.
Czujemy wtedy, że możemy po prostu być.
Teoria poliwagalna – trzy podstawowe stany układu nerwowego
Stephen Porges, twórca teorii poliwagalnej, opisuje trzy główne stany, przez które przechodzi nasz układ nerwowy w odpowiedzi na to, czy czujemy się bezpiecznie, zagrożeni, czy bezradni.
- Stan bezpieczeństwa i zaangażowania społecznego – gdy czujemy się połączeni, otwarci, ciekawi i spokojni.
- Stan mobilizacji – reakcja walki lub ucieczki, gdy czujemy zagrożenie i ciało przygotowuje się do działania.
- Stan zamrożenia – gdy walka ani ucieczka nie są możliwe, ciało „zastyga”, odcina nas od uczuć i energii.
Żaden z tych stanów nie jest zły. Każdy z nich ma sens i powstał po to, by nas chronić.
Tak jak nie mamy kontroli nad biciem serca, nasz układ nerwowy działa automatycznie – na podstawie neurocepcji, czyli nieświadomego wykrywania sygnałów bezpieczeństwa lub zagrożenia.
Nie mamy wpływu na samą neurocepcję, ale możemy wpływać na percepcję, czyli na to, jak interpretujemy to, co się w nas dzieje.
I właśnie tu zaczyna się przestrzeń pracy i świadomości.
Tylko w stanie bezpieczeństwa mamy dostęp do naszych głębszych zasobów – empatii, kreatywności, wdzięczności i miłości.
To właśnie jakości True Self.
Podobnie jak w IFS, żadna część nie jest zła. Wszystkie działają w oparciu o wyuczone mechanizmy obronne, które kiedyś miały dać ochronę.
Ciało, części i teoria poliwagalna – ten sam język
Kiedy w IFS mówimy, że jakaś część jest aktywna, często oznacza to, że nasz układ nerwowy przeszedł w tryb przetrwania.
Na przykład:
- część krytyczna może być powiązana ze stanem mobilizacji – z walką,
- część unikająca kontaktu z innymi – z zamrożeniem.
Reakcje naszego układu nerwowego nie są nami, tak jak nasze części nie są nami.
Są objawami, sposobami, w jakie nasz system próbuje sobie poradzić z tym, co kiedyś było zbyt trudne.
Pod nimi zawsze obecne jest True Self, które nie znika, nawet jeśli chwilowo nie mamy z nim kontaktu.
Zaproszenie do bezpieczeństwa
W podejściu IFS nie chodzi o to, by oceniać czy pozbywać się części.
Chodzi raczej o stworzenie przestrzeni, w której układ nerwowy może się rozluźnić.
O atmosferę, w której ciało i części zaczynają rozumieć, że nie muszą się bronić, nie muszą być czujne, nie muszą niczego udowadniać.
To zaproszenie do bezpieczeństwa.
Do bycia z tym, co jest – bez przymusu zmiany.
W takiej obecności ciało zaczyna się regulować, części przestają dominować, a True Self zaczyna się ujawniać.
To nie jest proces, który można przyspieszyć.
To coś, co wydarza się samo, gdy jest wystarczająco bezpiecznie.
Powrót do naturalnego rytmu
Czasem wystarczy ciepły ton głosu, łagodna obecność, kilka spokojnych oddechów, by dać znać naszym częściom, że jest bezpiecznie.
Układ nerwowy zaczyna się rozluźniać.
Ciało przypomina sobie, że nie ma już zagrożenia.
Że można odpuścić. Że można zaufać.
True Self nie jest czymś, co trzeba osiągnąć.
To stan, który pojawia się, gdy przestajemy walczyć i zaczynamy być.
Kiedy ciało i umysł znów poruszają się w jednym rytmie.
Podsumowanie – teoria poliwagalna, IFS i bezpieczeństwo
Zarówno teoria poliwagalna, jak i podejście IFS pokazują, że bezpieczeństwo jest bramą do obecności.
Każda praca z emocjami, doznaniami z ciała, częściami czy z doświadczeniem traumy zaczyna się od uświadomienia sobie, że wszystko, co się w nas dzieje, nie jest niczyją winą.
Jest naturalną reakcją organizmu w odpowiedzi na przeżycia i doświadczenia.
Dzięki świadomości i łagodnej pracy ze sobą możemy odciążać nasze części i wzmacniać rezyliencję, czyli zdolność do płynnego przechodzenia między stanami.
Z czasem to, co było reakcją przetrwania, może powoli przemienić się w ruch ku życiu.
Ku zaufaniu. Ku spokojowi. Ku sobie.
We wpisie Dlaczego ,,uspokój się” nie działa? przeczytasz co powoduje wg teorii poliwagalnej, że powszechne uspokajanie drugiego człowieka nie jest skuteczne.
Jeżeli natomiast chcesz przeczytać więcej o IFS i teorii poliwagalnej, przeczytaj wpis p.t.,,Jak wspiera pracę z częściami”
