
W podejściu IFS dużo mówi się o częściach.
Czasem może to sprawiać wrażenie, jakby samo ich rozpoznanie było celem pracy.
Jakbyśmy mieli nauczyć się nazywać kolejne wewnętrzne głosy, reakcje i mechanizmy.
Ale to nie o części chodzi.
Chodzi o kontakt z tym miejscem w nas, w którym czujemy się dobrze ze sobą i w swoim życiu.
Dlaczego praca z częściami nie jest celem sama w sobie
Części nie są problemem.
One pojawiają się wtedy, gdy tracimy kontakt z tym spokojnym miejscem w środku.
Chronią.
Reagują.
Próbują coś naprawić, kontrolować, przewidzieć, zabezpieczyć.
Często przykrywają dostęp do spokoju, bo kiedyś musiały.
Bo coś było zbyt trudne.
Bo zabrakło wsparcia, bezpieczeństwa, zrozumienia.
To dlatego bywamy odłączeni od jakości, które naturalnie przynoszą ulgę i poczucie szczęścia.
Nie dlatego, że coś z nami nie tak, ale dlatego, że system nauczył się działać w trybie ochrony.
Praca z częściami jako droga do zrozumienia siebie
Zauważanie części nie jest celem samym w sobie.
To droga.
Droga do zrozumienia:
– dlaczego reaguję automatycznie,
– dlaczego tak trudno coś zmienić,
– dlaczego mimo wysiłku wciąż wracam do tych samych schematów.
Kiedy zaczynamy pytać:
po co ta część to robi,
czego się boi,
co próbuje dla mnie ocalić,
zamiast walczyć ze sobą, zaczynamy siebie rozumieć.
A z rozumienia rodzi się coś bardzo ważnego.
Życzliwość wobec siebie.
Jak praca z częściami pomaga pokochać siebie naprawdę
Wiele osób słyszy: „najpierw pokochaj siebie”.
Tylko jak to zrobić, kiedy widzimy, że zachowujemy się „nie tak, jak trzeba”.
Kiedy reagujemy impulsywnie, wycofujemy się, ranimy siebie albo innych.
Trudno kochać siebie, gdy utożsamiamy się z tymi reakcjami.
Gdy myślimy: „to jestem ja”.
IFS wnosi tu ogromną ulgę.
Bo pokazuje, że to nie cała nasza osobowość.
To nie „ja”.
To część.
Kawałek systemu, który próbuje chronić przed bólem albo stratą.
Kiedy to widzimy, akceptacja przestaje być naiwna.
Staje się naturalna.
Praca z częściami a odkrywanie True Self
W procesie pracy z częściami stopniowo odkrywamy coś jeszcze.
Miejsce, z którego te części są widziane.
Spokojne.
Nieoceniające.
Nieutożsamione z żadną reakcją.
W IFS nazywamy je True Self.
To doświadczenie ciszy w środku.
Spokoju w ciele, sercu i umyśle.
Poczucia, że „jestem”, nawet jeśli części są poruszone.
To nie jest coś, co trzeba stworzyć.
To coś, co zawsze było.
Dlaczego części nie znajdują spokoju – i jak praca z częściami to ujawnia
Części często żyją w ciągłym dążeniu do rozwiązania.
Jeszcze jeden wysiłek.
Jeszcze jedna kontrola.
Jeszcze jedno zabezpieczenie.
Ale w tym miejscu nie ma spokoju.
Części nie są w stanie go znaleźć, choć bardzo go szukają.
W procesie IFS nie przekonujemy ich siłą.
Nie mówimy: „to nie działa”.
One same, z czasem, zaczynają odkrywać, że kierunek, w którym biegną, nie przynosi ukojenia.
Że odpowiedź nie jest w kolejnym napięciu.
I wtedy zaczynają się rozluźniać.
Praca z częściami jako powrót do spokoju, który zawsze był
Pod całą aktywnością części jest ciche miejsce.
Miejsce w sercu.
Miejsce obecności.
Nie trzeba go osiągać.
Nie trzeba na nie zasłużyć.
Wystarczy przestać się z nim mijać.
Praca z częściami nie oddala nas od szczęścia.
Ona powoli usuwa to, co je zasłania.
I właśnie dlatego nie chodzi o części.
Chodzi o powrót do siebie.
Do spokoju, który nigdy nie zniknął.
Jeśli chcesz lepiej zrozumieć, czym w ogóle są części i jak je rozpoznawać w codziennym doświadczeniu, możesz sięgnąć do artykułu „Jak rozpoznać swoje części – pierwsze kroki w IFS”.
